Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi granicho-bez-4 z miasteczka Paniówki. Mam przejechane 163219.88 kilometrów w tym 15988.86 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.78 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 666920 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy granicho-bez-4.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 25.00km
  • Czas 01:13
  • VAVG 20.55km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Paniówki, Paniowy, Mokre, Bujaków,

Piątek, 23 lutego 2007 · dodano: 23.02.2007 | Komentarze 1

Paniówki, Paniowy, Mokre, Bujaków, Chudów, Paniówki.

Odczuwalna temperatura poniżej minus 15 stopni.




  • DST 25.00km
  • Czas 01:01
  • VAVG 24.59km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

to samo co wczoraj

Czwartek, 22 lutego 2007 · dodano: 22.02.2007 | Komentarze 0

to samo co wczoraj w deszczu.




  • DST 25.00km
  • Czas 00:59
  • VAVG 25.42km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Paniówki, Chudów, Orna, Bujaków,

Środa, 21 lutego 2007 · dodano: 21.02.2007 | Komentarze 0

Paniówki, Chudów, Orna, Bujaków, Chudów, Paniówki.




  • DST 25.00km
  • Czas 01:14
  • VAVG 20.27km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z Baśką z Leonteamu

Wtorek, 20 lutego 2007 · dodano: 20.02.2007 | Komentarze 3

Z Baśką z Leonteamu - Brada przez Bujaków



Kategoria rodzinny wyjazd


  • DST 68.00km
  • Czas 02:24
  • VAVG 28.33km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Paniówki, Chudów, Orna, Orzesze,

Poniedziałek, 19 lutego 2007 · dodano: 19.02.2007 | Komentarze 4

Paniówki, Chudów, Orna, Orzesze, Gostyń, Kobiór,......Orna, Bujaków, Chudów, Brzeg, Paniówki.

Miałem dzisiaj śmigać z nowym członkiem naszego blogu do Cystersów. Niestety przyszły partner Zośki na Transcarpatię rozchorował się i Andrju_68 zamiast ze mną to musiał kopnąć się do wracia. Nie miałem pomysłu, ekstremalny pomysł zrodził się dopiero po obiadku podczas gry w remika z niepełnoletnimi członkiniami Leonteamu. Pogoda jak dla mnie wymarzona, kapuśniak i w miarę bezwietrznie. Obrałem wczorajszy kierunek: Orzesze, Gostyń, Kobiór. Na 10 km avg w granicach 26, a potem rósł i rósł by na półmetku w Kobiórze osiągnąć dokładnie 29 km/h. Bałem się nawrotu, że będzie pod wiatr, że nie dam rady. Nie było najgorzej, do Orzesza dowiozłem avg=28.4, a po wspinaczce do Orny spadek tylko do 28.2. Potem zaczęły się zjazdy w kierunku Bujakowa i Chudowa. Postanowiłem jechać do momentu aż przekroczę wymarzoną średnią 29.000. Na zjazdach licznik ustawiony oczywiście na avg. Dwa nawroty na Gliwickiej i w domu z zaliczonym dystansem 70 km i avg grubo powyżej 29 km/h. Nielada wyczyn został zmącony przy kompie. Dobrze, że wczoraj zapisałem sobie łączne dystanse i czasy obu rowerów (28 i 26 cali). Co się okazało, elektronika w Sigmie 1606L siadła i znaczną część trasy jadąc góralem kilometry i minuty przybywały trekowi. Dobrze, że na studiach miałem matmę i po przeliczeniu wyszło o 2 kilosy mniej. Trudno, szkoda, że w takim momencie. Mimo wszystko, avg powyżej 28 km/h na takim dystansie to rewelka, osiągnięty bez rozgrzewki i witaminek. Jedynym wspomaganiem były dwa bidony herbaty z pysznym miodem od Raflika oczywiście. Polecam miód!!!




  • DST 124.00km
  • Teren 15.00km
  • Czas 05:08
  • VAVG 24.16km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Paniówki, Chudów, Orna, Orzesze,

Niedziela, 18 lutego 2007 · dodano: 18.02.2007 | Komentarze 7

Paniówki, Chudów, Orna, Orzesze, Gostyń, Cielmice, Paprocany, Świerczyniec, Bojszowy, Wola, Frydek, Miedźna, Pszczyna, Łąka, Brzeźce, Kryry, Suszec, Królówka, Zgoń, Gardawice, Orzesze, Orna, Bujaków, Chudów, Paniówki.

Po dwóch dniach bez lelka rozpierało mnie dziś jak nigdy. Wyjazd z domu przy 4 stopniach poniżej nulla, wielu by zawróciło się na pięcie. Ze Sławkiem umówiłem się już podczas wczorajszej wspinaczki na Żar. Pogodę miałem już w piątek zamówioną. Do Orzesza walka z wiatrem i różnicą wzniesień, ale jakoś się dokulałem bez spóźnienia. Ruszyliśmy z kopyta podobnie jak przed tygodniem z Jędrkiem. Sławek troszkę nie niedowierzał moim avałgie, ale szybko się przekonał. Warto wcześnie wstać, szlak rowerowy do Paprocan zamarznięty. W sumie to jechaliśmy przed siebie, cały czas improwizacja. Dopiero w Bojszowach konkretna decyzja, walimy na piwko do Pszczyny. Ale nam dał popalić boczny wiatr, nie ma mocnych. Rynek w Pszczynie jak zwykle bajeczny. Dobrze, że zrobiłem kilka fotek przed browarem bo znów była by wpada. Tym razem udało mi się zamknąć w kurtce aparat na amen, dopiero w domu musiałem zdecydować się na radykalny krok, już po zamku. Szkoda, że tego nie zrobiłem nad Zbiornikiem Łąckim, gdzie było wszystko: niebieskie niebo i woda, piaszczysta plaża, brzozy, wysuszone trawy i kilka łabędzi pływających gęsiego. Mimo wszystko wyjazd udany, poznałem nowe drogi, pomału układam sobie w głowie mapę rowerową najbliższej okolicy. Szlak R4, nad nim trzeba się zastanowić, to może być to. Na koniec humorystycznie przyznam, że mam pecha, złapałem życiową formę w środku zimy. Jak to dowieź do masakry beskidzkiej.

te Panie wczoraj mnie powstrzymały od roweru:


hotel w Paprocanach:










  • DST 50.00km
  • Czas 02:06
  • VAVG 23.81km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Paniówki, Borowa Wieś, Halemba,

Czwartek, 15 lutego 2007 · dodano: 15.02.2007 | Komentarze 0

Paniówki, Borowa Wieś, Halemba, Kochłowice, Panewniki, Straganiec, Zarzecze, Podlesie, Mikołów, Mokre, Paniowy, Borowa Wieś, Paniówki.

Bez gadułki, empetrójki i pstrykadła.




  • DST 50.00km
  • Czas 01:59
  • VAVG 25.21km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Paniówki, Chudów, Orna, Dębieńsko,

Środa, 14 lutego 2007 · dodano: 14.02.2007 | Komentarze 1

Paniówki, Chudów, Orna, Dębieńsko, Czerwionka, Leszczyny, Kamień, Książenice, Szczygłowice, Krywałd, Knurów, Gierałtowice, Paniówki.

Po wczorajszym małym extrim dzisiaj wyjątkowo spokojny wypad. Tylko jedną minutkę jechałem z przekroczonym pulsem. Jedyny stresik to znów rozładowane aku w cannonie.




  • DST 52.00km
  • Czas 01:55
  • VAVG 27.13km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Paniówki, Gierałtowice, Knurów,

Wtorek, 13 lutego 2007 · dodano: 13.02.2007 | Komentarze 4

Paniówki, Gierałtowice, Knurów, Pilchowice, Leboszowice, Smolnica, Sośnicowice, Ostropa, ścieżka wzdłuż A4, Gliwice, Przyszowice, Paniówki.

Miałem w tym tygodniu codziennie poprawiać avg skromnie o 1 km, a tu taka niespodzianka. Rezerwy jednak są olbrzymie:
- średni/maksymalny puls - tylko 147/168 uderzeń serducha
- tylko 30 % czasu z pulsem przekraczającym dopuszczalną wartość
- ciśnienie w gumach grubo poniżej 0,45 MPa
- około mnóstwo wymuszonych postojów i ostrych zakrętów




  • DST 50.00km
  • Teren 10.00km
  • Czas 02:10
  • VAVG 23.08km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Paniówki, Chudów, Bujaków,

Poniedziałek, 12 lutego 2007 · dodano: 12.02.2007 | Komentarze 2

Paniówki, Chudów, Bujaków, Brada, Łaziska Górne i Dolne, Mikołów, Mokre, Paniowy, Borowa Wieś, Paniówki, Brzeg, Paniówki.

W tym tygodniu treningi na ciut dłuższym dystansie.