Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2010, Wrzesień2 - 0
- 2010, Sierpień32 - 23
- 2010, Lipiec32 - 15
- 2010, Czerwiec30 - 12
- 2010, Maj22 - 6
- 2010, Kwiecień16 - 9
- 2010, Marzec19 - 3
- 2010, Luty6 - 0
- 2010, Styczeń4 - 0
- 2009, Grudzień24 - 19
- 2009, Listopad13 - 14
- 2009, Październik16 - 11
- 2009, Wrzesień27 - 5
- 2009, Sierpień31 - 20
- 2009, Lipiec23 - 13
- 2009, Czerwiec42 - 31
- 2009, Maj41 - 35
- 2009, Kwiecień32 - 46
- 2009, Marzec24 - 13
- 2009, Luty10 - 22
- 2009, Styczeń14 - 40
- 2008, Grudzień14 - 32
- 2008, Listopad10 - 6
- 2008, Październik14 - 6
- 2008, Wrzesień19 - 3
- 2008, Sierpień22 - 21
- 2008, Lipiec30 - 24
- 2008, Czerwiec25 - 12
- 2008, Maj25 - 15
- 2008, Kwiecień16 - 43
- 2008, Marzec11 - 29
- 2008, Luty7 - 25
- 2008, Styczeń12 - 27
- 2007, Grudzień9 - 26
- 2007, Listopad11 - 42
- 2007, Październik22 - 32
- 2007, Wrzesień18 - 26
- 2007, Sierpień23 - 22
- 2007, Lipiec24 - 10
- 2007, Czerwiec25 - 47
- 2007, Maj28 - 48
- 2007, Kwiecień28 - 39
- 2007, Marzec20 - 39
- 2007, Luty23 - 43
- 2007, Styczeń16 - 22
- 2006, Grudzień2 - 0
- 2006, Listopad1 - 0
- 2006, Październik7 - 0
- 2006, Wrzesień3 - 0
- 2006, Sierpień2 - 1
- 2006, Lipiec5 - 0
- 2006, Czerwiec1 - 0
- 2006, Maj7 - 0
- 2006, Kwiecień2 - 0
- 2006, Marzec2 - 1
- 2005, Grudzień1 - 0
- 2005, Listopad1 - 0
- 2005, Październik2 - 0
- 2005, Wrzesień2 - 0
- 2005, Sierpień5 - 0
- 2005, Lipiec4 - 0
- 2005, Czerwiec6 - 1
- 2005, Maj2 - 0
- 2005, Kwiecień1 - 0
- 2005, Marzec2 - 0
Dane wyjazdu:
251.11 km
40.00 km teren
11:05 h
22.66 km/h:
Maks. pr.:47.77 km/h
Temperatura:-
HR max:- (-%)
HR avg:- (-%)
Podjazdy:- m
Kalorie:- kcal
Rower:unibike viper
dziś jechałem dookoła Polski
Piątek, 7 sierpnia 2009 · dodano: 07.08.2009 | Komentarze 6
Dziś przez pięć godzin jechałem dookoła Polski. O towarzystwie nie piszę, bo chyba wszyscy znacie twardzieli z Dolnego Śląska. Przy okazji zamknąłem pas wybrzeża od Świnoujścia do Pucka. Brakowało mi zaledwie odcinka Pogorzelica-Kołobrzeg. Hehe, pokonanie bezdroży wzdłuż Bałtyku zajeło mi zaledwie dziesięć lat:) Wyruszyłem o 6.30 ze Świnoujścia, a do Kołobrzegu dotarłem przed hejnałem po pokonaniu 115 km z avg prawie 24 km/h. Po zaliczeniu browara za 5 pln zaczeło się szukanie ekipy. Dorwałem twardzieli na czerwonym szlaku roweromym prawie pod Ustroniem. Potem było drugie śniadanie, fotki pod latarnią białoruskie bezdroża wyznaczone przez Jurasika i zdobywanie pieczątek. Po wyżerce w Trzebiatowie ze względu na obawę przed ciemnościami odłączyłem od ekipy. Dystans 80 km pokonałem w 2:40. Do Wisełki pomagał mi wiatr w plecy. Jazda była przednia, na prom wpadłem 2 minuty przed odbiciem od brzegu. 251 km to trzeci dystans moich jazd, trzecia tegoroczna dwusetka. Chyba starczy tych nadmorskich jazd. 1200 km zaliczone z średnią poniżej 20 km/h. Dziś i jutro wyłącznie plaża. No może rowerem na plażę:)














Kategoria: wczasy w siodle
Komentarze
jahoo81 | Wtorek, 25.08.2009 21:20:04 | linkuj
Dzięki za towarzystwo! :)
Nam było niemniej milo
Pozdrowienia z Wrocławia :P
Nam było niemniej milo
Pozdrowienia z Wrocławia :P
djk71 | Wtorek, 11.08.2009 10:26:50 | linkuj
Fajnie, że udało Ci się choć na chwilę do nich dołączyć. Ekipa jest świetna. Mnie też się udało jeden dzień z nimi spędzić na trasie :-)
Vampire | Poniedziałek, 10.08.2009 22:56:57 | linkuj
Super zdjątka!!! No i dzięki fajnie się czytało o "twardzielach z Dolnego Śląska". Lokalny patriotyzm odzywa się u mnie:)
jurasek | Niedziela, 09.08.2009 08:32:08 | linkuj
nie trzeba było mnie pompką poganiać , nawet SOKiści mówili żeby Ci pociąg uciekł
dzięki Panowie za wspaniały dzień rowerowy , do zobaczenia , znowu gdzieś i kiedyś
dzięki Panowie za wspaniały dzień rowerowy , do zobaczenia , znowu gdzieś i kiedyś
sebekfireman | Sobota, 08.08.2009 13:01:11 | linkuj
To widzę że nie tylko ja w ostatnich minutach zdążyłem na transport :) Dzięki za wspólne pokręcenie - szkoda że tylko kilka kilometrów, ale niestety musiałem już do domu wracać :/ Chociaż nie powiem ale jakbym się spóźnił na pociąg to nawet i bym się ucieszył - pognałbym do Międzyzdrojów i z rana wskoczył do pociągu.
Komentuj